Życie jest polem działania – nazwijmy je naturą, wszechświatem, prakrti (słowo sanskryckie), macierzą czasoprzestrzeni, polem kwantowym lub jakąkolwiek inną nazwą. Jest absolutnie empiryczne dla każdego jej uczestnika.

Aktywność oznacza ciągłe działanie. A to działanie jest nieuniknione dla wszystkich żywych istot. Wszyscy przebywamy w grze akcji „przyczyny i skutku”. Nie pamiętamy początku i tak naprawdę nie wiemy, gdzie jest jej koniec. Wszyscy żyjemy w pewnych ramach praw natury.

Jeśli skoncentrujemy się przez chwilę i obserwujemy – widzimy, że zawsze istnieje wolność wyboru w tym polu działania. A te, nasze wybory, wyznaczają kierunek naszego działania i kształtują naszą egzystencję. Niekoniecznie trzeba być duchowym, aby zrozumieć, że ten wybór – świadomy lub nieświadomy – istnieje zawsze. Całe nasze życie to łańcuch wyborów. Można stwierdzić, że nie wybieranie to także wybór – wybór, by nie mieć kierunku w zakresie działania i decyzja, by zależeć od wewnętrznych i zewnętrznych przepływów okoliczności.

Nauczyciele duchowi mówią: „Wybieraj mądrze”. Jest w tym powiedzeniu wskazówka, także jako przestroga i przypomnienie o odpowiedzialności za własne czyny, bo skutki są nieuniknione. Widzimy więc teraz, że trzy rzeczy są pewne – pole działania, działanie i wolny wybór.

Jeśli rozejrzymy się i przyjrzymy życiu innych ludzi – zobaczymy, jak rozległe jest to pole wyboru. Widzimy, że wybory dokonywane przez niektórych ludzi utrzymują ich w biedzie i/lub najgorszych stanach umysłu. A wybory dokonywane przez innych przynoszą im status społeczny, dostatek materialny i/lub prowadzą na wyżyny egzystencji duchowej. Ktoś może się nie zgodzić i powiedzieć, że niektórzy ludzie rodzą się w ubóstwie lub nieinteligentni, a ich przeznaczeniem jest żyć tak przez całe życie.

Tak, uwarunkowanie zdolności wewnętrznych i świata zewnętrznego jest bardzo silne, ale są przykłady osób, które swoją ciężką pracą i determinacją wzniosły się ponad niesprzyjające okoliczności i osiągnęły uznanie, status społeczny, bogactwo, spokój ducha czy mądrość. Widzimy więc, że wybór z natury jest nieograniczony. Jedynie okoliczności do dokonania pewnego wyboru mogą być mniej lub bardziej sprzyjające.

Ludzie uważani za oświeconych mówią, że istnieje sposób na zerwanie więzów karmy i bycie całkowicie wolnymi. Uczą, że aby to osiągnąć – trzeba porzucić własną fałszywą tożsamość i zanurzyć się w nieskończoną głębię wewnętrznego obserwatora, niszcząc wszystkie wewnętrzne bodźce reakcji. Powiedzmy, że cel wyzwolenia się z więzów karmicznych został osiągnięty, ale widzimy, że gra przyczynowo-skutkowa wciąż trwa. Ta osoba spaceruje, rozmawia, skręca w lewo lub w prawo, postanawia medytować lub iść spać. Akcja wciąż trwa!

Przysłowie zen mówi: „Przed oświeceniem – rąb drewno, noś wodę, po oświeceniu – rąb drewno, noś wodę”. Widzimy, że po wyzwoleniu naszego wnętrza z pomieszania umysłu nie ma końca. Dopóki jesteśmy obecni na tym planie fizycznym – wciąż dokonujemy wyborów, chwila po chwili, najprawdopodobniej znacznie prostsze, mądrzejsze i skuteczne…

Joga to sztuka z wyboru. To cenny przewodnik i dyscyplina, który pokazuje nam, jak mądrze wybierać w naszym codziennym życiu. Tak więc po osiągnięciu doskonałej równowagi – ostatecznie, jak mówią Pisma – prowadzi nas nawet poza ludzką egzystencję. Jest to mapa, która pozwala nam zrozumieć i zbadać prawa natury na wszystkich poziomach naszej egzystencji – czy to fizycznym, emocjonalnym, mentalnym, energetycznym czy duchowym.

Nauczyciele duchowi mówią: „Poznaj siebie”. To jest dokładnie to, co robi Joga. Pomaga nam otworzyć drzwi naszego najgłębszego rdzenia i zajrzeć do środka. Ponadto, widząc to, co jest w środku, przypomina nam, aby nie przywiązywać się do pozorów – bez względu na to, jak rzeczywiste wydają się one – i utrzymywać pozycję obserwatora. Nie jest to łatwe zadanie, nie dzieje się to z dnia na dzień. Właściwie to długa droga do przebycia i jeśli ktoś chce podtrzymać ten proces – musi wkładać stały, właściwy rodzaj wysiłku i wytrwałości w każdej chwili każdego dnia.

W naszej podróży zagłębiania się w siebie i spotykania samych siebie używamy medium świadomości. To jest klucz. To podstawowy czynnik udoskonalający każdego rodzaju egzystencji. Jak wiemy – możemy się uczyć. Zwykle uczymy się metodą prób i błędów. To znaczy – jest eksperyment, poznanie wyników, analiza, a potem – nowe wybory dokonywane na podstawie wyników poprzednich doświadczeń. W ten sposób jednostka uczy się samodzielnie. Ale my – jako istoty społeczne – potrafimy dzielić się naszymi doświadczeniami, wiedzą i mądrością.

Jogini i nauczyciele z przeszłości pozostawili dla naszego namysłu ogromną różnorodność poglądów, różne rodzaje wskazówek i technik, aby żyć spokojnie i ostatecznie wyzwolić się z własnych więzów umysłu. Teraz tylko od naszego poszukiwania prawdy zależy, czy te wiadomości z przeszłości zostaną odblokowane i właściwie zrozumiane. Ale jak zdobyć tę umiejętność docierania do prawdy i nie gubić się w labiryntach i odbiciach fałszywej tożsamości umysłu?

To jest wewnętrzny znawca prawdy, który znajduje się w każdym z nas i rozpoznaje tę samą prawdę, która pochodzi z zewnętrznego źródła – czy to osoby, pisma świętego, dzieła sztuki, sytuacji itp. Ten wewnętrzny znawca prawdy jest naszym ostatecznym nauczycielem. Nawet największy guru nie jest w stanie go zastąpić. I znowu, to tylko od nas zależy, czy zdecydujemy się porzucić naszą fałszywą tożsamość stworzoną przez nasze ego projektowane w umyśle i otworzyć się, by pozwolić temu wewnętrznemu poznawcy poprowadzić nas przez ocean nieskończonych możliwości do najwyższego stanu istnienia.

Jest tak wiele rzeczy do odkrycia i poznania o nas samych dzięki sztuce i nauce Jogi. Jesteśmy bardzo złożonymi istotami o wielu warstwach egzystencji i aby wieść harmonijne i szczęśliwe życie, do każdej z tych warstw należy dotrzeć ze światłem naszej świadomości, właściwie zrozumieć i wziąć pod uwagę w odniesieniu do naszych dalszych wyborów prowadzących do działania. Podczas tego procesu jednocześnie pracujemy z ciałem fizycznym i subtelnym: ćwiczenia fizyczne, siła koncentracji, kierunek świadomości, oddech, samobadanie i medytacja.

Pierwsze kroki Jogi leczą wszelkie nierównowagi, które stworzyliśmy przez nasze poprzednie działania. Wymaga to wyzdrowienia z niestabilności anatomiczno-fizjologicznej, następnie ożywieniu, oczyszczeniu przeszkód emocjonalnych, rozjaśnieniu umysłu, aby na końcu – w wyniku tych wszystkich zmian i zwiększonej świadomości – oświecić naszą istotę.

Kiedy ktoś doznaje oświecenia – wglądy zaczynają się pojawiać jeden po drugim. Na poziomie osobistym doświadcza się tego jako głębszego sensu życia – siebie i otaczających zjawisk. To może być mniej lub bardziej dramatyczne, ale na koniec zawsze radosne. To wielka moc transformacji, posuwająca się naprzód w ewolucji. W wyniku tej mocy, bez większego zastanowienia, w naturalny sposób porzucamy szkodliwe nawyki, odrywamy się od bezcelowych czynności i relacji i zaczynamy żyć z zupełnie nowym poczuciem znaczenia. Ten nowy sens życia i moc przemiany, oprócz szczęścia spowodowanego dobrą wewnętrzną przemianą, daje także nowe wyzwania, zadania i obowiązki. Ale dlaczego tak się dzieje? Czy to naprawdę wolność?

Dzieje się tak z powodu nowego światła wewnątrz. Nie jesteś już „poprzednim sobą” – zacząłeś widzieć znacznie więcej w sobie i innych. Dobry, neutralny lub zły – wszystko to co jest. Właściwie zaczynasz stawiać pierwsze kroki w widzeniu poza dualizmem, nie biorąc rzeczy za tak dobre, czy tak złe, po prostu widząc je takimi, jakie są. I w tym widzeniu jest ogromne poczucie wolności, ponieważ nie musisz już zawracać sobie głowy tyloma niepotrzebnymi rzeczami, takimi jak osądzanie, klasyfikowanie, ocenianie, reagowanie, działanie w określony sposób itp. A to daje taką ulgę! Wiedza zastępuje myślenie. Po prostu wiesz, co należy zrobić, a myślenie staje się tylko lojalnym sługą, który przychodzi z pomocą, gdy tylko jest potrzebna.

Kiedy już znajdziesz w sobie pewną równowagę i harmonię – zaczynasz dostrzegać, że ten świat nie jest w doskonałej równowadze i harmonii sam w sobie! Wciąż jest tak wiele decyzji podejmowanych przez większość ludzi i przedstawicieli naszych rządów, które wyrządzają wielką krzywdę ludzkości, innym żywym istotom i naszemu środowisku. Mądre wybory są w tej chwili kluczowe i pojawiają się duże wyzwania.

Musimy ponownie rozważyć nasze własne wybory na poziomie osobistym. Sposób, w jaki żyjemy, konsumujemy, dbamy o nasze ciało i umysł, wchodzimy w interakcje z innymi ludźmi, wyznajemy wartości, jak pracujemy, odpoczywamy, wpływamy na innych i pozwalamy na to, by na siebie wpływać, wykorzystujemy nasz czas i energię, te same cele, które chcemy osiągnąć w naszym życiu – muszą być one ponownie przemyślane z każdą pojawiającą się iskrą nowej świadomości.

Podobnie na poziomie zbiorowym – jeśli chcemy zmienić bieg naszego życia z ignorancji i samozniszczenia w stronę znacznie lżejszych perspektyw tego świata – my jako rasa ludzka musimy dokonać znacznych ulepszeń w dziedzinie nauki, edukacji, ekologii, gospodarki, ustawodawstwa, gospodarki zasobami, bankowości, przemysłu, rolnictwa, opieki społecznej i medycznej, mediów i postępu technologicznego. Ale co najważniejsze – każdy w swojej własnej osobowości – musi przejść od chciwego, ignoranckiego i konkurencyjnego charakteru – jednostki żyjącej w iluzji oddzielenia – w kierunku istot bardziej jasnych, żywych, inteligentnych, opiekuńczych, dzielących się i chętnych do współpracy.

Prawdziwa praca zaczyna się głęboko wewnątrz, dopiero wtedy możliwa jest udana współpraca. Osoba, która otrzymała cenny dar obcowania ze Sztuką i Nauką Jogi, powinna pamiętać, że Prawdziwa Joga nie przebywa w studiu na fantazyjnej macie – Prawdziwa Joga – jak płomień promieniuje na zewnątrz, aby stawiać kolejne kroki w tworzeniu równowagi i harmonii w naszym codziennym życiu.

Niech ten proces zjednoczy wszystkich ludzi dobrej woli i przyniesie wszystkim wiele docenienia, radości i miłości podczas ich wielkiej przemiany.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj